sobota, 5 grudnia 2009

Oh... What I've felt. What I've known.

Gvidonsky -

To tylko jedna z jego nazw.
Uważany w szkole za głównego gwałciciela-pedofila. Kto tak uważa - zaginie.
Wykreował już nie jeden batalion na swoje podobieństwo, lecz jego misja trwa nadal...

Czyta książki, przynajmniej sam tak uważa.
Myśli, że zna twórczość i biografię sai Kinga. Myli się.
Mroczna Wieża... Szaleństwo.
Pokochał Rolanda tylko dla tego, aby móc znienawidzić...

Interesuję się sportem.
Lecz tylko wybranym przez niego.
Mowa tu o biathlonie, WRC, WTCC, F1. Uważa się za eksperta. Również się myli.

Life for Speed.
Dołączył do teamu. Bez renomy, bez sławy. Chce tylko zostać zapamiętany.
Myli się.

Egoizm?
Chce aby go nienawidzić. To jego sposób bycia egoistą.
Myli się!

Słucha... Sam nie wie czego.
Uznajmy to jednak za wszystko od Rocka. Oldschoolowego bynajmniej, innego nie słucha. Myli się.

Pisząc to nie jest niczego pewien. Lecz to go nie martwi. To go nie smuci. Bo wie, że jest sobą.
To go przeraża.

Nie jest pewien tego ostatniego słowa, lecz je uznaje. Bo to on jest tu Panem.
Nie jego wyobraźnia. Nie jego umysł.

Jakże rażące są jego omyłki.
Za które przeprasza. Za które się wstydzi.



Nie wiem czemu coś takiego napisałem.
Chyba po to, aby podkreślić ostatnie zmiany i wydarzenia.
Tu się nie omylił. Tu się nie zawahał.


Hile Gilead! Hile Rolandzie! Hile ostatni rewolwerowcy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz