Będzie śmiesznie. Wyjeżdżamy w poniedziałek o godzinie mi jeszcze nie znanej(to załatwia Pan Grześ z mojej klasy którego za karę będę musiał mocno wydupczyć w czoko). Nasz cel podróży to – Długie. Jesteśmy zaopatrzeni(ja tak) w różne popitki i zagrychy, ponieważ z pustymi rencami tam nikt raczej nie pojedzie, a już na pewno nie ja 8-) (już nawet mam kupione. Jeszcze raz THX for M.Bujarski za załatwienie towaru). Wycieczka ma trwać 3 dni, czyli wracamy w środę. Z tego co wiem, to największym problemem jest to, kiedy mamy zacząć ympre. Pisząc tego newsa ciągle pamiętam o Hamerze i o tym ile wypił, rozpierdala mnie to xD. TYYYYYYYYLE WYPIŁEM <<<<=====>>>>(ten wykres prostopadły zrzutowany na płaszczyznę zespoloną ukazuje przynajmniej 4litry). A ile w rzeczywistości wypił każdy wie. My zamiaru - upierdolenia całkowitego - nie mamy zamiaru wprowadzać, no ale jedziemy od razu z panem absolwentem. Będzie śmiesznie jak nas wykryją. Że tak powiem, będzie to koniec naszej kariery już nie tylko w tej szkole, coś mi się wydaje, że to by poszło troszkę dalej. No ale żeby to wiedzieć, trza znać naszą kochaną Panią wychowawczynią, ona każdego upierdoli jak jej coś nie gra. Jak ją przegadacie, skłonicie do niewygodnej dla niej współpracy lub po prostu wygracie potyczkę słowną – macie u mnie dużego lodzika. Jak by ktoś robił sobie nadzieje, że zobaczycie przez ten czas jakieś newsy aka posty to możecie zapomnieć, I TAK BYŚCIE KURWA NIE DOSTALI. Dobra już idę się pakować. A majne Xboxen gegangen speeche dojcze już mój gotowy do drogi: Polska-Niemcy, będąc elegancko spakowanym. Mam nadzieje, że wróci nowy :).
ODBIÓR> BEZ ODBIORA<
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz