Aloha!
Niedawno przeglądając portal Onet.pl zauważyłem ciekawy news. Otóż, nazwę nosił „Oto zaginione ogniwo ludzkiej ewolucji - "to ósmy cud świata"”. Artykuł ukazywał odnalezione szczątki jakiejś małpy rzekomo naszej poprzedniczki od której się wywodzimy. Jako, że świat chociaż po części dzieli się na ludzi popierających kreacjonizm, lub ewolucje Karola Darwina, spróbuję trochę to opisać, i wymienić się z wami moimi spostrzeżeniami.
No to zaczynamy.
Jak wiadomo, mnie przynajmniej, rasa ludzka musiała mieć kiedyś swój początek. Nauka, inteligencja i zwykła intuicja mówią nam, że ludzie nie mogli się nagle pojawić z dupy i po prostu się zespawnować na ziemi czy też w sławnym i nieskazitelnym raju. Odmiennego zdania są ludzie popierający kreacjonizm, wg. których Adam(czyli prekursor naszego gatunku) pojawił się na ziemi/raju w postaci popiołu czy też czegoś takiego, aby z niego „powstać”. Oczywiście aby to umożliwić potrzebna jest osoba, lub postać, która to wykona, w tym przypadku jest to Bóg. Osoba „neutralna” czy „obojętna” po przeczytaniu argumentów kreacjonistów jak i ewolucjonistów może tak naprawdę zgłupieć, dzięki temu, że obie teorie mają na siebie nie jednego „haka”, które postaram się wam przestawić.
Pierwszym będzie podstawowa myśl ewolucjonistów, czyli – wywodzimy się od małp.
„Według badaczy to odkrycie ostatecznie potwierdza teorię ewolucji Karola Darwina. Sir David Attenborough mówi, że Darwin "byłby wstrząśnięty", gdyby zobaczył ten szkielet. Attenborough dodaje, że ten szkielet mówi nam kim jesteśmy i skąd pochodzimy. - To małe stworzenie pokaże nam nasz związek z resztą ssaków. Ten "maluch" łączy nas bezpośrednio z nimi - mówi. - Teraz ludzie mogą mówić: "ok, pochodzimy od ssaków naczelnych - pokażcie nam jednak dowód". Ten dowód do tej pory był zaginiony, ale teraz już nie jest - mówi naukowiec.”
W tekście powyższym można zauważyć, iż człowiek musi pochodzić od małp, no bo skąd niby? Od Boga którego nikt nie widział, nikt nie słyszał? Czy też od waszej starej? Nie! Od małp. Głównym argumentem jest praktycznie identyczne DNA tych ssaków do naszego. Następnym jest nasze podobieństwo, może nie całkowicie idealne, lecz zauważalne(nie licząc mojej pani od PP, która wyglądem przypomina niemieckiego szympansa). No tak, lecz co nam mówią inne dane też naukowe popierane przez kreacjonistów? Proszę bardzo:
„Ewolucjoniści często wysuwają argument, że do dokonania znacznych zmian w danym organizmie potrzebna była cała seria rozciągniętych w czasie mutacji. Ale to nie wyjaśnia, w jaki sposób tak złożone narządy, jak płuca, serce, nerki i narządy płciowe, mogły się nagle pojawić. Ich doskonałe funkcjonowanie jest niezbędne, by umożliwić organizmom przetrwanie. Oczywiste jest, że stworzenia obdarzone tak złożonymi układami koniecznymi do przetrwania nie mogłyby utrzymać się przy życiu, gdyby te układy dopiero się rozwijały. Złożone struktury narządów musiały w pełni funkcjonować w momencie ich pojawienia się.”
No właśnie. Teraz jest fajnie. Człowiek pochodzi od małpy, która pochodzi na pewno też od czegoś, dajmy na to krokodyla. Krokodyl też od kogoś i tak ciągle. No bo jak do chuja? Nagle pojawiły się małpy które miały rozwinięte płuca, serce i nerki? Skąd? Jak? Wyobrażacie sobie mieć w domu pająka, który na następny dzień ma wielkość waszego wcale nie płaskiego telewizora. Trochę naciągane. Oczywiście, mutacje czy też zmiany genetyczne nie następowały od razu. Lecz stopniowo etapami, nasuwa się więc pytanie, - jak to jest możliwe, aby narząd taki jak np. płuca mogły się rozwijać z niczego do formy nam dziś znanej? Jak zatem wyglądały na początku swojej kariery? Nie mogły przecież nagle się pojawić i zacząć od razu z marszu poprawnie funkcjonować. To jest nie logiczne.
Następne argumenty, także kreacjonistów (stworzony przez naukowców, a oni go tylko wykorzystują).
„Komar, który rzekomo ma 40 milionów lat, wygląda dokładnie tak samo jak komary żyjące obecnie. Mrówka, której domniemany wiek określa się na 100 milionów lat, jest identyczna mrówką współczesną. Modliszka, której wiek oszacowano na 40 milionów lat, niczym nie różni się od dzisiejszych modliszek. Wniosek zawarty w tym artykule brzmi: „W bursztynowym oknie przeszłości nie widać ewolucji””
Więc jak to jest? Małpy mogły wyewoluować, a takie komary czy mrówki nie? Miały złe warunki? Może brak osobnika dominującego a także ukształtowanie terenu miały na to wpływ. Przecież komarom przydałaby się porządna ewolucja, tak żeby miały po 2m wysokości i mogły budzić postrach lasów. Nie chciały, czy może się nie starały? Dla mnie dziwne. Bo przecież naukowcy sami nie wiedzą w co wierzyć, chyba to zależy od przypadku, że nie badają komarów żyjących 10513513051 lat temu, a badają małpy żyjące też 135325235 lat temu, i porównują je do ludzi.
Kolejny argument, tym razem ewolucjonistów.
"Są to dowody, które świadczą o przebiegu ewolucji bezpośrednio. Takimi dowodami są dane paleontologiczne (skamieniałości), analiza których wskazuje na kolejność pojawiania się w historii Ziemi form od najprostszych do coraz bardziej skomplikowanych. Dane paleontologiczne pozwalają śledzić drogi, jakimi przebiegał proces ewolucyjny."
No tak. Ale jakoś niedawno czytałem, że z organizmów prostych nie mogą powstać organizmy złożone. Można już się troszkę pogubić, no ale tak właśnie jest. Każda z teorii ma swoje plusy jak i minusy. Każda z teorii wyklucza siebie nawzajem, każda ma inne, lepsiejsze dowody na to, że ich racja jest „najmojsza”, a reszta świata się po prostu nie zna. Jak zatem widzicie w rozgrywce jak na razie jak dla mnie remis absolutny, bo i to i tamto jest przecież nie logiczne. Więc co można jak nic nie można? No właśnie, odpowiedzi pewnie nigdy nie zdobędziemy.
Artykuł jest moją prywatną opinią na temat teorii ewolucji jak i kreacjonizmu. Chciałem przedstawić argumenty jednej jak i drugiej strony, komentując je na swój własny sposób.
Cytaty zaczerpnięte ogólnie z Internetu.
W razie problemów, pytań i wszelkiej maści podobnych spraw – komentarze pod newsem.
Odbiór. Bez Odbioru.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Kreacja nie jest kontrą dla ewolucjonizmu:
OdpowiedzUsuńaby coś mogło ewoluować to musi najpierw być
czyli kreacja poprzedza ewolucję
Inaczej : nie można kreacji zastąpić ewolucją .