sobota, 28 marca 2009

No i w pizdu...

I cały mysterny plan też w pizdu...
Jak to zwykle bywa, moje zacne przepowiednie się chuja sprawdziły.
Kwalifikacje wygrał aka zdetronizował zespół pana Rossa Brawna, a ja ich typowałem bodajże na środek tabeli. Jedynie co mi się nasuwa na myśl to to, że jeżeli BMW i Ferrari szybko nie udoskonalą swoich cacek to mistrza zgarnie albo Barichello albo Button.
Nawet po wprowadzeniu tych całych cfanych dyfuzorów może okazać się, że Brawn GP nadal ma przewagę w postaci 0.2 ; 0.4 dziesiętnych sekundy, co jest przepaścią w F1.
Mam tylko nadzieje, że w Malezji już BMW zacznie kombinować i zmniejszać dystans bo ciemno to widze...

A tu zespoły które będą się liczyć w walce o "miszcza".
1.Brawn GP
2.Red Bull/Williams/Toyota/BMW(zależnie od toru i szczęscia, ale ogólnie prezentują bardzo wyrównany poziom. Ciężko wyłonić zwycięzce, ponieważ w Red Bullu dobrze pojechał tylko Vettel, w Williamsie Rosberg, w Toyocie w zasadzie pojechali porównywalnie. Co do BMW to gra jednego aktora - Robert 4th ; Heidfeld 11th, więc też taka sama sytuacja jak w Williamsie i Red Bullu.)
3.Ferrari - jeśli odpowiednio dopieści swego rumaka.

@Edit
BMW jednak ma rezerwe w postaci 0.3 sekundy. Dodając do tego 0.2-0.4 s.(zależnie od toru) daje nam to walke o "miszcza" jeszcze w tym sezonie...Może jednak jest nadzieja?


Bez odbioru. Odbiór.

1 komentarz: